

Potrzebujesz zdecydowanej, wręcz diametralnej zmiany w swoim życiu? Chcesz ubierać się i wyglądać zupełnie inaczej niż dotąd? Nie boisz się, a wręcz oczekujesz ogromnej zmiany tu i teraz?
Być może wynika to jeszcze z innych pobudek. Faktem jest, że zmiana jest czymś, czego chcesz dokonać. Przejdziemy, przez nią razem!
Tak było w przypadku Romana, który potrzebował wskazówek w spojrzeniu na siebie i swój styl z szerszej perspektywy. Szczerej oceny w czym wygląda korzystnie, a w czym niestety nie.



Jak wyglądała nasze współpraca?
Zaczęło się oczywiście od rozmów, poznania jego potrzeb, rzeczy i cech, które lubi generalnie oraz w samym sobie. Bo dialog i słuchanie potrzeb, oczekiwań, ale i wątpliwości to wszystko co najważniejsze w pracy stylisty.
Od tego wszystko się zaczyna, od rozmów i poznania moich klientów. Od otwartości, empatii, słuchania, przede wszystkim słuchania, ale zadawania celnych pytań, często może i trudnych, ale pozwalających mi kogoś poznać.
Aby komuś pomóc, muszę go poznać, aby w tym co zaproponuję później odpowiedzieć na jego potrzeby. Ubrać go zgodnie z jego temperamentem, zawodem, rolą społeczną… Ubrać, ale nie przebrać, bo najważniejszy jest komfort bycia sobą! W nowej, ale spójnej z nami wersji!
Etapami naszej współpracy była: analiza sylwetki i analiza kolorystyczna, przegląd szafy i usunięcie z niej wszystkich zniszczonych, zużytych lub źle leżących ubrań.
Kolejnym punktem były wspólne zakupy, dzięki którym w szafie prócz czerni i bieli zagościły inne kolory. Finał to sesja zdjęciowa, w nowych rzeczach z wykorzystaniem elementów z szafy Romana.
Jak to szerzej wyglądało?
Ustaliłam typ męskiej sylwetki Romana, bo je oczywiście również można kategoryzować. Pokazałam mu niekwestionowane atuty sylwetki, które dotąd chowały się w bezkształtnych fasonach jego ubrań.
Jednym z nich były proste, zgrabne nogi. Niestety skrzętnie gubił ich wygląd w wypchanych, szerokich spodniach typu bojówki z licznymi kieszeniami, które wręcz uwielbiał.
Zastąpiły je proste fasony dżinsów oraz cygaretek. Nadal pozostały wygodne i praktyczne, za to prezentowały się już zupełnie inaczej.
Aby wygoda była nadal najważniejsze pokazałam mu modne, stylowe, ale i komfortowe fasony. Bluzy, katany, golfy, ale nawet T-shirty znalazły się w jego szafie. W wersji na szczególne okazje dopasowane koszule i marynarki. Ciekawym twistem, o który sam prosił były koszule w ciekawymi deseniami, jak np. drobny kwiatowy wzór.
Szafa zaczęła wyglądać zupełnie inaczej, bo dużo bardziej różnorodnie pod względem fasonów, ale i barw.
Kontrastowe połączenie czerni i bieli nie było korzystne dla delikatnej urody mężczyzny. Dużo bardziej świeżo i promiennie prezentowała się jego karnacja oraz dotąd przyćmiona wielokolorowa tęczówka w odcieniach niebieskiego jak zgaszony granat czy butelkowa zieleń. Kolor potrafi tak wiele odmienić w naszym wyglądzie!
Różnorodnie, ale z możliwością łatwego tworzenia dużej ilości zestawów, tak zaczęła wyglądać odświeżona szafa. Elementy spójnie łączyły się ze sobą, dlatego też rano nie trzeba zastanawiać się było czy coś do siebie pasuje. Bo tak pasuje, bez żadnych wątpliwości!
Kropką nad i stała się sesja pokazująca tą zmianę.
Od pierwotnych stylizacji z bojówkami w roli głównej i rozciągniętym swetrze do świetnie dobranych, taliowanych koszul i marynarek itd.
Istnieć znaczy zmieniać się, zmieniać się to dojrzewać,
dojrzewać zaś to nieskończenie zmieniać siebie samego.
Henri Bergson


Metamorfoza stylu to droga, to proces, który przechodzimy wspólnie ze stylistką, fotografką czy innymi specjalistami.
To droga do zmiany, którą podjęliśmy się, aby pójść dalej już w inny sposób niż dotąd! To krok naprzód ku nieznanemu.
To odwaga, żeby zrobić coś inaczej niż wcześniej!
Bardzo się cieszę i dziękuję, że Roman zaufał mi, aby przejść fragment tej wędrówki wraz ze mną!
Stylizacje: Iwona Groele – Styl na miarę
Zdjęcie: Alicja Pszeniczna – Pszeniczna Foto
Skontaktuj się ze mną!
Nie czekaj! Skontaktuj się z mną już teraz i zarezerwuj termin swojego spotkania!

